loader

Nasz Turniej Drużyn: PUSS!

Wraz z końcem lutego, wygląda na to, że wiosna już zaczyna się pojawiać. Tam skąd pochodzę, luty jest zazwyczaj miesiącem, w którym nikt nie wychodzi na zewnątrz, z wyjątkiem ekstremalnych sportowców, którzy są gotowi stawić czoła temperaturom poniżej zera. Ja, jak wielu innych, wolę zostać w domu, aby uniknąć brutalnej zimowej pogody. A co jest lepszym sposobem na spędzenie czasu w środku niż wzięcie udziału w drugiej rundzie Turnieju Drużynowego TVGB!

Gdyby musical Andrew Lloyd Webbera Koty i słynna piosenka Beatlesów I Am the Walrus miały dziecko, Puss! byłby prawdopodobnie psychodelicznym potomkiem. To gra, która na pierwszy rzut oka wydaje się łatwa i niewinna, ale kiedy już się zanurzysz i zaczniesz grać, zdasz sobie sprawę, że w tym świecie jest coś złowrogiego. Zanim wziąłem udział we właściwej rundzie turnieju, otrzymałem sneak peeking gry, aby zobaczyć, co mnie czeka. Alex Southgate, po przetestowaniu gry, uprzejmie udzielił mi zastrzeżenia: gra jest lekko dziwaczna. Powiem wam, że nie spodziewałem się tego, co ta gra miała w zanadrzu. Popełniłem błąd wypróbowując ją samotnie w nocy. To nie jest horror, ale jest w niej coś głęboko niepokojącego.

Pamiętacie grę Scary Maze Game? Do dziś mam traumę związaną z tą grą. Czułem, że moje serce bije szybciej, gdy zaczynałem pierwszy poziom gry Puss! ponieważ wyglądem i sposobem sterowania bardzo przypominała Scary Maze Game, więc byłem przygotowany na najgorsze. W ciągu dziesięciu sekund nawigowania animowaną głową kota przez labirynt, wpadłem na jedną ze ścian labiryntu i zadygotałem z powodu reakcji przypominającej glitch i głośnego hałasu, który blare z moich głośników. Nie było to straszne, ale z pewnością zaskakujące.

Jak wspomniałem wcześniej, kilku z nas wykonało test przed rozpoczęciem drugiej rundy Turnieju TVGB. W tej rundzie mieliśmy Alexa i Alberta Eresa w drużynie 1 oraz mnie i Jake'a Sapira w drużynie 2. Jeśli przegapiłeś wyniki z pierwszej rundy, możesz przeczytać o wszystkich emocjach, aby zobaczyć jak potoczyły się sprawy. Myślę, że Drużyna 2 miała duże nadzieje po tej pierwszej rundzie. Puss! wyglądał na zwodniczo łatwy (myślę, że dla wszystkich), ale wszyscy zmagaliśmy się z nim o wiele bardziej niż ktokolwiek z nas mógł się spodziewać.

W miarę postępów na każdym poziomie, zdobywaliśmy życia. Spodziewałem się, że będzie limit 9 żyć, ponieważ ta gra jest o, no cóż, kotach. Niektóre z poziomów były bardziej wymagające i wymagały trochę cierpliwości i precyzji, aby pomyślnie dotrzeć do końca labiryntu. Czasami znalazłem się uwięziony przez przeszkody, glitching out, i regeneracji na początku poziomu lub dwóch. Ogólnie rzecz biorąc, nie było to zbyt stresujące i miałem trochę czasu, aby odetchnąć między każdą rundą. Ale kiedy osiągnąłem poziom 10 lub świat 1 ... rzeczy poszedł w dół szybko ... i myślę, że każdy inny zgodzi się.

To był poziom bossa, i to był jeden z najdziwniejszych poziomów bossa, jakie kiedykolwiek widziałem. To jest jak Space Invaders, ale zamiast statków, to jest pływające głowy chihuahua, który strzela lasery z oczu, podczas gdy setki małych różowych kulek spadają z góry i uszkodzić swoją siłę. Nienawidziłem tego poziomu i wszedłem w tryb pełnej paniki, trzymając się kurczowo kilku żyć, które miałem, patrząc jak szybko znikają, gdy moja pływająca głowa kotka walczy o utrzymanie się przy życiu.

Wszystkich spotkał podobny los. Jake i ja dotarliśmy do bossa z 8 życiami, Alex zmierzył się z bossem z 12 życiami, a Albert cudem ukończył świat 1. Puss! zabrał nas wszystkich, ale daliśmy z siebie wszystko. Powiem tak - jest lepsza niż zły trip, ale jest zdecydowanie zbyt trippy, aby grać dłużej niż 20 minut. Nie oznacza to jednak, że nie wrócę do tej gry. Nie jestem z tych, którzy łatwo się poddają tylko dlatego, że mały szczurowaty piesek jest w stanie usmażyć mnie wzrokiem.

Zobacz

Kto więc lubi dobry western? Jest to gatunek, który jest pełen akcji i milion możliwych fabuł. Ze względu na to, że jest to bardziej ustawienie, a nie gatunek gier per-say, jest mnóstwo rzeczy, które można z nim zrobić; od strzelanki do RPG jest miejsce dla wszystkich stylów. To powiedziawszy, w przyszłym miesiącu na ekranach waszych konsol pojawi się nowa pozycja. Nazywa się...

Wspominałam już o tym milion razy, ale absolutnie uwielbiam odrobinę nostalgii. Wszystko, co przywołuje wspomnienia o czymś z lepszych czasów, kiedy nie musiałem robić irytujących rzeczy, jak zachowywanie się jak dorosły, naprawdę mnie rozwesela. Wiem, że nie jestem jedyny, ale w przypadku dewelopera Teradile, mam pokrewną duszę. Gra będziemy patrzeć na dzisiaj jest Nightfall...

Nie muszę chyba nikomu z was mówić, co sądzę o gatunku roguelike. Myślę, że w przeszłości wyraźnie zaznaczyłem, że jest to mój ulubiony gatunek gier wideo i prawdopodobnie jeden z moich ulubionych. Nie zamierzam się nad tym rozwodzić, ale zamierzam opowiedzieć wam o Revicie, nowej grze z gatunku roguelike, która została zapowiedziana na koniec tego roku. Stworzona przez...